• Wpisów:1876
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 16:50
  • Licznik odwiedzin:36 851 / 2400 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Przestań wymagać, lepiej zacznij zauważać. Życie mija jak chwila i jak my nie zawraca, szansa się zdarza na wszystko tylko raz Tylko ty, tylko ja, tylko my, cały świat!
 

 
Czasem wystarczy tylko się odważyć, żeby przeżyć coś wspaniałego!
 

 
`Nie mogę ot tak mieć wyjebane
To ryje banie, myśląc ciągle, że żyję dla niej.
 

 
Jesteś idiotką, zrozum to w końcu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
 

 
Wyłącz te pieprzone uczucia, rozumiesz?!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
A każdego dnia siedemnastu z nas
z parapetu okna skoczy zatrzaskując oczy.
 

 
Trza wyłączyć uczucia, nie robić nadziei żeby potem nie cierpieć.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
I teraz kolejny rozdział zamknięty.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Między nami znów zaiskrzy,
Odnajdziemy blask i wdzięk,
Zakończymy smutny shopping
Sztucznych, galerianych szczęść.
I będzie jak dawniej,
Przestańmy się spieszyć,
Zacznijmy od nowa,
Od tych małych rzeczy.

 

 
I po tym wszystkim nawet nie chce mi się patrzeć na Ciebie.
 

 
Piszemy wspólną historie i to będzie bestseller, bo wiem że to co do mnie czujesz jest szczere.
 

 
Chociaż daleko jestem, to daję słowo myślami, pamiętaj, zawsze gdzieś obok.
 

 
Co dzień widzę Twoje oczy i dotykam Twoich włosów. A jedyne co chcę słyszeć to barwę Twojego głosu.
 

 
Stojąc wtulona w Twoje ramiona byłam z siebie dumna.
Wiedziałam, że możesz mieć każdą, ale nie każda może mieć Ciebie.
 

 
Uwielbiam, jak tak na mnie patrzysz. Ale kiedy robisz to zbyt długo, zawstydzam się i każę Ci przestać.
 

 
Jest coś w jego oczach co nie pozwala mi zasnąć.♥
 

 
Dbaj o swoją przyjaźń jak o największy skarb świata,
dbaj o przyjaciela tak, jak o własnego brata.
 

 
Są dni o których nie zapomnę, przez to mam sterty wspomnień dziś.
 

 
Stefan: Rano polowałem
Damon: Nie przeraża cię to, że te wszystkie małe zwierzątka kiedyś spikną się i zmówią przeciwko tobie?
 

 
Siedziałam na łóżku i płakałam. W ręku trzymałam misia którego dostałam
od byłego chłopaka. Przypomniałam sobie ten dzień kiedy mi go podarował, były to nasze pierwsze i ostatnie walentynki . Wręczył mi Go ze słowami "Nazwałem tego misia swoim imieniem, teraz już zawsze będę przy Tobie". Po tych słowach pocałowałeś mnie.
Z tych rozmyślań wyrwały mnie otwierające się drzwi mojego pokoju i wróciłam do rzeczywistości. Do pokoju weszła moja koleżanka z klasy Kasia. Nie miałam z nią aż tak dobrych relacji. Spotykałyśmy się tylko w szkole, więc trochę się zdziwiłam.
-Cześć. Jak się czujesz ? - powiedziała z troską w głosie.
-Hey. Jak widać nie jest dobrze, dalej .
-Ej! Nie płacz z Jego powodu. Najwidoczniej nie był Ciebie warty. Trzeba żyć dalej. - uśmiechnęła się.
-Tak wiem, ale to nie jest takie proste. - wytarłam łzy z policzka.
-Mam pomysł. Ubierz się w jakąś sukienkę, przyjadę po Ciebie wieczorem. Pojedziemy na jakąś imprezę.
-Po co ? Ja nie chce..
-Nie chcę słuchać Twojego marudzenia. - rzuciła i wyszła z pokoju.
Nie chciałam tego robić, ale po zastanowieniu się wstałam z łóżka i podeszłam do szafy. Nie chciałam jej robić przykrości, więc postanowiłam zrobić co mówiła. Wyciągnęłam z szafy czarną sukienkę z cekinami, bez ramiączek i ubrałam się w nią. Pomalowałam się, ułożyłam włosy w kok, zjadłam kolacje i nastał wieczór. Ktoś zadzwonił do drzwi. Otworzyłam je, stała tam Kasia ubrana w niebieską sukienkę, bez żadnych wzorów.
-Gotowa ? - zapytała.
-Raczej tak. - odpowiedziałam z zawahaniem.
Zamknęłam drzwi i ruszyłyśmy w stronę jej samochodu. Jechałyśmy pół godziny, aż dotarłyśmy na miejsce. Byłyśmy przed jednym z klubów w mieście. W środku dużo ludzi nie było. Usiadłyśmy przy barze i wypiliśmy po drinku. Po dziesięciu minutach ludzi było już więcej.
-Idziemy tańczyć ? -zaproponowała.
-Nie umiem. - skłamałam.
-Chodź, proszę.
-No dobrze.
Ruszyłyśmy na parkiet. Akurat włączyli moją ulubioną piosenkę. Zaczęłyśmy tańczyć, po chwili wszystkie smutki zniknęły. Postanowiłam się dobrze bawić. Po paru piosenkach zauważyłam przy jednym stoliku siedzącego mojego byłego chłopaka z inną dziewczyną. On również zauważył mnie. Wstał i podszedł.
-Zatańczysz ?
W tym momencie uświadomiłam sobie, że już nic dla mnie nie znaczy. Za dużo się wycierpiałam przez niego i nie chce mu dać satysfakcji, że gdy tylko będzie chciał coś ode mnie to ja się zgodzę.
-Nie.
Odwróciłam się i poszłam do Kasi.
Chciałam jej podziękować za to że mnie zabrała tu. Za to że zachowała się jak przyjaciółka, chociaż nią nie była.
Objęłam ją i powiedziałam:
-Dziękuję.
-Nie ma za co. - uśmiechnęła się.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
najgorzej przyzwyczaić się do człowieka, którego już później nie zastąpi ci nikt , mimo ,że jest o niebo lepszy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
a my płyniemy w ten świat oceanem łez szczęścia./Sumastyli - Świat nie dla nas
 

 
A od teraz mój humor zależny tylko i wyłącznie od Twojej obecności.
 

 
Ideałami będziemy później, teraz po prostu bądźmy sobą.
 

 
Czasami muszę zapalić, po to by przez chwilę zapomnieć o problemach.
 

 
Zawsze jest dobry czas, by zacząć wszystko od nowa.
 

 
akurat mi wystarczą słuchawki i dobry bit .